Film o zburzeniu świątyni

Mar 23, 2018 | Czując Pismo nosem | 0 komentarzy

Wydaje mi się, że wyjątkowość tego filmu nie polega jedynie na jego niespotykanym dotąd realizmie, ale na wielości i głębi odwołań biblijnych, liturgicznych i innych. Czasami trudno je zauważyć, ponieważ burzenie Świątyni tak bardzo pochłania serce, że rozum nie ma już miejsca, by się wykazać. Może dla tych o sercu z kamienia, a może dla pragnących zobaczyć w Pasji wyraz miłości do Słowa Bożego i tradycji Kościoła, przedstawiam kilka wyjątkowych nawiązań, które nie tak łatwo dostrzec na pierwszy rzut oka.

Do czasu

Zacznijmy od raju. Tam, gdzie grzech wszedł na świat, Bóg zapowiada przyjście Mesjasza – potomka niewiasty, Tego, który zmiażdży głowę węża. Jest to pierwsze proroctwo. Przenieśmy się teraz w czasie, pokonując tyle tysięcy lat wyczekiwania, i stańmy w innym ogrodzie, zwanym Getsemani, stworzonym według artystycznej wizji Mela Gibsona. I w tym ogrodzie jest wąż. Obraz szatana, tak wyraziście uosobionego i starającego się wzbudzić wszelkie wątpliwości, ma swoje głębokie uzasadnienie biblijne. Pod koniec kuszenia na pustyni św. Łukasz notuje: Gdy diabeł dopełnił kuszenia, odstąpił od Niego do czasu – chodzi o czas Męki, który właśnie się zaczyna. Jezus nie rozmawia z szatanem, choć pokusy zwątpienia i porzucenia woli Ojca są dla Niego straszną próbą. Modli się za to cały czas słowami psalmu 31, którego werset Ojcze, w Twe ręce powierzam ducha mego wypowie także na krzyżu. Kończąc swoją modlitwę, podnosi się z ziemi. Chwile wcześniej za sprawą szatana podpełzł do Niego żółty wąż. Jezus opierając się o mur, piętą miażdży jego głowę.

Parodia

Istnieje w ikonografii przedstawienie Maryi z Dzieciątkiem zwane Umileniem lub Eleusą. Charakteryzuje się tym, że Niepokalana i mały Jezus przytulają się do siebie policzkami. To gest wielkiej, matczynej czułości, ciepła, bliskości. Prawdopodobnie nawet całus nie ma takiej mocy wyrazu jak to. Sam Bóg posługuje się tym obrazem w Księdze Ozeasza, kiedy mówi: byłem jak ten, który podnosi do swego policzka niemowlę. Mel Gibson zakładając swoją wytwórnię filmową nazwał ją Icon (ikona), a jej znakiem uczynił fragment średniowiecznej, rosyjskiej ikony Matki Bożej Włodzimierskiej, jednej z najbardziej czczonych w prawosławiu, namalowanych w typie Eleusy.

Gdyby się bardzo mocno skupić, można zobaczyć ten typ przedstawienia także w Pasji, ale w formie… parodii. W scenie biczowania szatan w ciemnej todze z kapturem, trzyma na rękach „dziecko”, które okazuje mu czułość. Jest to ewidentnym przedrzeźnieniem motywu Maryi z Dzieciątkiem, tym mocniejszym, że w pewnym momencie szatan gładzi policzkiem głowę owego „dziecka”. Przy okazji można także zwrócić uwagę, że diabeł w czasie drogi krzyżowej idzie równolegle do Maryi, która go nie widzi, i o ile on jest tu kusicielem, Maryja pozostaje radością serca Jezusa, Tą, z którą Jezus cały czas zachowuje łączność i o której oczy się wspiera.

U proroków i w psalmach  

O tym, że film oparty jest na Ewangelii i że postacie wypowiadają słowa w niej zawarte, wie chyba każdy. Bohaterowie mówią tam jednak nieco więcej, niż ukazuje to Nowy Testament, a ich liczne kwestie zaczerpnięte są ze Starego Testamentu. Pierwszym momentem, gdy słyszymy z ust Jezusa słowa, których wypowiedzenia nie poświadczają ewangeliści, jest scena z ogrodu oliwnego, potem biczowanie. Chrystus u kamiennego słupa modli się fragmentem psalmu 108: Gotowe jest serce moje, Panie. Psalm zatytułowano Pan nadzieją swego ludu i mówi on o tym, który chce obudzić jutrzenkę, świt. Kto zrobi to lepiej, niż Ten, którego nazywamy Słońcem nieznającym zachodu?

Fragment psalmu 116 O Panie, jam Twój sługa, syn Twojej służebnicy Jezus wypowiada w momencie, gdy bierze krzyż i tuli go do siebie. Podoba mi się użycie tych słów akurat tutaj, w tej scenie, bo podkreślają, że Jezus idąc tą drogą i biorąc krzyż jest w pełni świadomy, że to jest wolą Ojca, którą On przyszedł wykonać i to całkowicie, do dna. I że On tę wolę kocha, że ona jest Jego pokarmem, a jej pełnienie – Jego radością. Jednocześnie On sam jest jedynym Sługą Jahwe, Synem Jego Służebnicy Maryi, która tak siebie nazwała przy zwiastowaniu. Każdy kto chce iść za Jezusem naśladuje Go w Jego służbie, w Jego niesieniu krzyża.

Sion deserta facta est

Kiedy idąc drogą z krzyżem Jezus spotyka Maryję, mówi do niej Oto czynię wszystko nowe. Jest to fragment Apokalipsy, w którym przedstawiona jest Nowa Jerozolima, Miasto Święte, to właśnie miejsce, które nazywamy Niebem i o które się modlimy. Tam Bóg będzie mieszkał z nami, tam otrze wszelką łzę z naszych oczu, tam nie będzie już śmierci, ani płaczu, ani trudu. Miasto, któremu niepotrzebne jest słońce, bo jego światłem będzie Baranek…

W tej chwili, gdy świątynia Jego ciała jest ruiną, gdy wydaje się, że wszystko zmierza ku śmierci, ku negacji całego nauczania Pana, ku usunięciu wszelkich śladów po Jego słowie z powierzchni ziemi, On mówi, że tworzy, i to wszystko. I to nowe. I rzeczywiście tak jest. Stare znaczy grzeszne, nowe czyli oczyszczone Jego Krwią, święte. Ta Nowa Jerozolima, której oczekujemy, życie, zbawienie, odpuszczenie grzechów, Jego bliskość już tu na ziemi, jest możliwe tylko dzięki temu, co się teraz dzieje – dzięki Passze: męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa.

Sama Maryja jest stworzeniem już w pełni świętym i odnowionym mocą Krwi Pana. Ona jest nazywana przybytkiem Boga z ludem, bo w swoim sercu i swoim ciele poczęła Chrystusa, Boga-Człowieka. Ona też jest zapowiedzią Nowego Jeruzalem. Tym bardziej zachwyca mnie włożenie słów Oto czynię wszystko nowe w usta Jezusa właśnie przy tej stacji.

Za życie świata

Pasja jest filmem bardzo eucharystycznym. Widać w nim wyraźną łączność między stołem w wieczerniku, a Golgotą. Kiedy żołnierze zdzierają z Jezusa szaty, przenosimy się w czasie do początku tego dnia[1] – kiedy Pan otrzymując z rąk sługi przaśniki, które zaraz przemieni w swoje Ciało, odrzuca okrywające je płótno jednym ruchem. Święty Jan Ewangelista będąc świadkiem sceny ukrzyżowania, także przypomina sobie wieczernik i dopiero wtedy go rozumie. Gdy widzi Chrystusa wywyższanego na krzyżu, staje mu przed oczami ostatnia wieczerza i słowa Mistrza: Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy. To jest Moje Ciało za was wydane. Podobnie jest też z Krwią.[2]

Od raju do Golgoty

Bardzo ciekawą sceną jest moment kiedy Maryja, patrząc na ukrzyżowanego Jezusa, wypowiada słowa: ciało z mego ciała, serce z mego serca, co jest parafrazą słów Adama, który widzi Ewę: ta dopiero jest ciałem z mego ciała i kością z moich kości. Zaraz potem Jezus zwraca się do swej Matki: niewiasto, oto syn Twój. Niewiasto! Bóg powiedział do szatana w raju: wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie, a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje, a potomstwo jej. To jest właśnie moment spełnienia tej przepowiedni. Maryja jest tą niewiastą, Jezus jej potomstwem, a od tej chwili także wszystkie dzieci Kościoła. Spójrzmy jeszcze na to: Ewę Bóg stworzył z żebra Adama, z jego ciała. Nowy Adam został zrodzony z ciała Nowej Ewy. Z przebitego boku Chrystusa narodzi się Jego Oblubienica Ecclesia czyli jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół.

Gesamkunstwerk[3]

Wiele jeszcze rzeczy zasługuje tutaj na uwagę jak choćby szaty, muzyka czy wymarłe języki. Nie chodzi tylko o względy artystyczne czy o pomysł, który odróżnia się na tle religijnej kinematografii. Właśnie ta dbałość o szczegóły, które coś oznaczają, które są znakami rzeczywistości większej niż się wydaje, jest dla mnie bardzo wymowna i świadczy o wierze. I chyba to sprawia, że do niej właśnie ten film tak pobudza.

 

 

[1] U Żydów dzień zaczynał się o zachodzie słońca. Oznacza to, że Jezus ustanowił Eucharystię i umarł na krzyżu tego samego dnia.

[2] J. Budzyński, Ł. Lubiak, Pasja. Przewodnik po filmie Mela Gibsona, Warszawa 2004 r.

[3] Dzieło totalne

Giovanna Jakimowicz

Giovanna Jakimowicz

Autor

XXIV Pielgrzymka maturzystów na Jasną Górę

„Mamo! Stajemy przed Tobą i prosimy o autentyczność życia, radość i mądrość....
Więcej...

Godzina dla Jezusa

"Godzina dla Jezusa" - ogólnodiecezjalna Adoracja dla młodzieży w dniu...
Więcej...

Odpust w Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej

Dziesiątego września młodzież z naszej Diecezji wraz z J.E. ks. Bp. Edwardem...
Więcej...

Diecezjalny Dzień Młodych 2020

PLAN 5.09.2020 LSO 10:00 - Zawiązanie wspólnoty - Zapisy 10:15 - Śpiew 10:45 -...
Więcej...

Rekolekcje hybrydowe dla młodzieży podczas wakacji 2020

Jako Duszpasterstwo Młodzieży Diecezji Rzeszowskiej, zapraszamy na "Rekolekcje...
Więcej...

Franciszek radzi:

Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni nigdy już na świecie nie popełniano.

Franciszek radzi:

Uczmy się od Najświętszej Maryi Panny mieć serce pokorne i zdolne przyjąć dary Boże.

Franciszek radzi:

Kościół nie wzrasta przez prozelityzm, ale przez przyciąganie.
Prozelityzm?

Franciszek radzi:

Jezus nadał sens mojemu pobytowi tu na ziemi i daje mi nadzieję na życie przyszłe.

Franciszek radzi:

Jezus uczy skupiać się zawsze na tym, co istotne, i przyjmować odpowiedzialnie otrzymaną misję.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Miłosierdzie nie jest jakąś dygresją w życiu Kościoła, ale stanowi samo jego życie i czyni Ewangelię namacalną.

Franciszek radzi:

Aby spotkać drugiego, należy wyjść z własnych ograniczeń. Jeśli tego nie uczynimy, także my, chrześcijanie, zarazimy się podziałami.

Franciszek radzi:

Wielki Post zachęca nas usilnie do nawrócenia: jesteśmy wezwani, by powrócić do Boga całym sercem.

Franciszek radzi:

Post nie jest tylko odmawianiem sobie chleba. Jest także dzieleniem się nim z głodnymi.

Matka Kościół jest płodny i daje życie

Bóg przychodzi do nas przez proste rzeczy, drugiego człowieka. Wykorzystuje każdą sytuację naszego życia, żeby się z nami spotkać i dawać nam życie. Jedną z takich sytuacji była kolejna „Rzeszowska DobraNocka” pod nazwą „Tu zaczyna się życie”.  Czy rzeczywiście?...
Więcej...

Ja cię wywiodę do kraju w kebab obfitego

Wokół krajów azjatyckich, zwłaszcza tych na Bliskim Wschodzie, narosło wiele stereotypów. Słysząc „Turek”, człowiek widzi średniego wzrostu mężczyznę o ciemnej karnacji, który w przerwach między modlitwami dziarsko zajada się kebabem. Jeżeli tak nie macie, to...
Więcej...

Tajemnicze święto

Istnieją takie święta, których powagę rozumiemy, znamy, czujemy przez skórę. Są to oczywiście Wielkanoc, Boże Narodzenie i jeszcze kilka innych. Szykujemy się na nie przy pomocy specjalnych okresów poprzedzających, postanawiamy klasycznie nie jeść słodyczy albo nieco...
Więcej...

Folklor i ja

Kiedy byłam dzieckiem mama pokazywała mi jak ważna i potrzebna jest kultura ludowa. Jako podlotek śpiewałam, tańczyłam i grałam w przedstawieniach w jej zespole. Dziś jestem dwudziestolatką, lasowiaczką próbującą odnaleźć się w rzeczywistości dużego miasta. Jak...
Więcej...

Każda z nas jest urzekająca…

Ta recenzja będzie skierowana w szczególności do pań. Będzie o kobiecym sercu, charakterze i pragnieniach. Jak sam opis książki sugeruje - o odkrywaniu tajemnic kobiecej duszy. John Eldredge i jego książka „Dzikie serce” jest tak znana i wszechobecna we wszystkich...
Więcej...