A On sam

3 miesiące temu | Czując Pismo nosem | 0 komentarzy

Jak co roku w Święte Triduum wielu z nas będzie rozdartych między ołtarzem, a kuchenką.

Czy można umyć okna dla Jezusa?

Pytanie to od lat spędza sen z powiek prawej stronie Internetu. Powstają liczne memy i żarty, a kiedy ktoś w obecności mniej zorientowanego życiowo młodego bywalca Internetów wspomni, że przed Świętami musi, nie daj Boże, umyć zlew lub kupić mak w delikatesach, zaraz odzywają się szydercze głosy typu: tak, umyj okna dla Jezusa. Najważniejsze w Świętach jest to żeby sernik był. A i nie zapomnij się przeżegnać podczas święcenia chrzanu! I tak biedny człowiek nie wie sam czy ma się narażać na oburzenie familii czy też na Boży gniew. Myć flakon czy siedzieć przy Jezusie – oto jest pytanie!

Pieśń o roladzie

Osobiście zawsze kiedy piekę placki i nadziewam rurki kremem, doznaję wyrzutów sumienia, że nie mogę przebywać teraz na adoracji Najświętszego Sakramentu. Gdybym jednak porzuciła rurki i spędziła calutki dzień w kościelnej ławce to wiem, że nie byłoby to dobre, bo rodzinne Święta, wbrew pozorom, potrzebują oprawy wspaniałego jedzenia i wymytych okien. Odpowiedź typu: zrób sobie wszystko wcześniej brzmi fantastycznie. Gdybym chciała mieć na Święta same pierniki, to rzeczywiście mogłabym je upiec jeszcze w Zaduszki, trochę zjeść, a resztę zostawić na Wielkanoc. Wówczas miałabym istotnie mnóstwo czasu na siedzenie w kościele. Rzeczy które można zrobić wcześniej, koniecznie trzeba zrobić wcześniej. Niestety są też takie, których nie da się przełożyć.

Musiałam przeżyć ćwierć wieku na ziemi, aby rozwiązanie tego problemu znalazło mnie samo.

Najpierw priorytety

Jezus jest Bogiem pragnącym bliskości. Liturgia i adoracja Chrystusa w Hostii to jest najważniejsza rzecz, absolutny priorytet Świętego Triduum. Rzeczywiście można nie pokroić sałaty i nie wytrzepać dywanu, ale na to trzeba mieć czas i koniec. I to dużo czasu. Wierząc, że liturgia uobecnia wydarzenia ustanowienia Eucharystii, Męki, śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa, wiedząc, że ona niejako przenosi nas w czasie do tych wydarzeń, pociąga mnie do Pana, nie mogę tego zignorować. Nie ma przecież naprawdę nic ważniejszego.

Solution!       

Kiedy nie mogę być na adoracji i muszę poświęcić czas na przygotowania jedzenia na Święto Jego Zmartwychwstania, to myślę o Nim. Jestem przy Nim myślami. Jeśli piekę rolady i ścieram kurze, to ofiaruje Jemu ten trud i myślę, że robię to dla Niego. Sam przecież powiedział, że czyniąc coś dla bliźnich, robie to dla Niego samego. W ten sposób, choć nie mogę być w kościele, jestem blisko Pana.

Co można jeść w Wielki Piątek?

            Ponieważ myśli są niesforne, a i wałkowanie półfrancuskiego na stolnicy nie wymaga wzmożonej aktywności intelektualnej, aby stale trwać przy Panu, który dokonuje w tym czasie największych dzieł, nosząc mnie w swoim sercu, chcę się trochę postarać. Bardzo lubię wybierać sobie jakiś krótki fragment z liturgii słowa z danego dnia i powtarzać go sobie często w myśli, delektować się i smakować. Żuć! Kiedyś nie mogłam uwierzyć, gdy słyszałam zdanie Błogosławiony człowiek (…), który w prawie Pańskim upodobał sobie i rozmyśla nad nim dniem i nocą. Ileż można? Przecież jest wiele ciekawszych rzeczy do obmyślania! No i dany fragment Biblii ma przecież ograniczoną pojemność znaczeń, które w końcu się wyczerpują… A jednak kiedy pewnego dnia spróbowałam z jednym wersetem, wieczorem mogłam już napisać poważne objętościowo rozważanie na jego temat. Nie chodzi o to, żeby wymyślić jak najwięcej, ale by po prostu być przy Słowie, bo Słowo stało się ciałem, nie przestając być Słowem. Zamiast wersu, wybrać sobie można jakąś scenę i na nią patrzeć, być tam.

Bądź blisko

Jezus często w prywatnych objawieniach zachęca, by być przy Nim myślą, w tym co On przeżywa. Błogosławionej Gabrieli Bossis mówi, żeby przebywała z Nim w Ogrodzie Oliwnym, żeby Go pocieszała w Jego samotności i opuszczeniu przez wszystkich. On zaś będąc tam wtedy wie, że ona w XX wieku jest blisko Niego. Ach, to boskie patrzenie! W czasie Jego męki otaczają Go przecież zewsząd wrogowie. A On potrzebuje serca do kochania Go. O to chodzi w tym Triduum. By być blisko, tak jak tylko się da. By Jezusa nie zostawiać samego, nawet przez chwilę, by Go słuchać z najwyższą uwagą, spoczywać na Jego piersi, iść za Nim krok w krok, adorować i wycałowywać Rany.

 

 

Giovanna Jakimowicz

Giovanna Jakimowicz

Autor

Taka to bułka

Mąka, mleko, jajko, odrobina cukru na osłodę życia i drożdże. Brytfanka...
Więcej...

Pod górkę z Maryją

Pod górkę z Maryją Świat katolicki dzieli się na wielkich miłośników Maryi...
Więcej...

To, co najważniejsze!

W piątek przed ślubem stresowałam się niesamowicie. Wszyscy próbowali mnie...
Więcej...

No bo o co chodzi?

Nienawidzę uzależniać się od ludzi. Staję się wtedy podatna na to, jak ci,...
Więcej...

Więcej niż tatuaż

Chyba już wiem dlaczego ludzie tatuują sobie imiona ukochanych na rękach,...
Więcej...

Franciszek radzi:

Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni nigdy już na świecie nie popełniano.

Franciszek radzi:

Uczmy się od Najświętszej Maryi Panny mieć serce pokorne i zdolne przyjąć dary Boże.

Franciszek radzi:

Kościół nie wzrasta przez prozelityzm, ale przez przyciąganie.
Prozelityzm?

Franciszek radzi:

Jezus nadał sens mojemu pobytowi tu na ziemi i daje mi nadzieję na życie przyszłe.

Franciszek radzi:

Jezus uczy skupiać się zawsze na tym, co istotne, i przyjmować odpowiedzialnie otrzymaną misję.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Miłosierdzie nie jest jakąś dygresją w życiu Kościoła, ale stanowi samo jego życie i czyni Ewangelię namacalną.

Franciszek radzi:

Aby spotkać drugiego, należy wyjść z własnych ograniczeń. Jeśli tego nie uczynimy, także my, chrześcijanie, zarazimy się podziałami.

Franciszek radzi:

Wielki Post zachęca nas usilnie do nawrócenia: jesteśmy wezwani, by powrócić do Boga całym sercem.

Franciszek radzi:

Post nie jest tylko odmawianiem sobie chleba. Jest także dzieleniem się nim z głodnymi.

Taka to bułka

Mąka, mleko, jajko, odrobina cukru na osłodę życia i drożdże. Brytfanka posmarowana masłem. Ręce mojej mamy, ciepło i miłość. Jeśli jesteś w sukienkowej grupie #365dniwspódnicy, okresowo możesz wziąć udział w różnych akcjach, teraz #wiosnawdzięczności,  za co ja mogę...
Więcej...

Małe szczęścia

Szczęście nie jest mierzone sekundami, ale wspomnieniem sekund. Szczęście nie trwa tu i teraz, tylko trwało kiedyś. Pamiętamy to kiedyś mniej lub więcej. Szczegółowo lub mniej jasno i klarownie. Szczęścia nie da się zaplanować z zegarkiem w ręku i powiedzieć: jutro o...
Więcej...

Więcej niż tatuaż

Chyba już wiem dlaczego ludzie tatuują sobie imiona ukochanych na rękach, nogach i tułowiach. Skoro po zmartwychwstaniu będziemy mieć ciała, ale nie będziemy się żenić ani za mąż wychodzić, jest to chyba jakaś forma fiszki. Zerknę i znajdę który to był. Ha!...
Więcej...

Sercu bliski Beskid Niski

Jakiś czas temu pisałem pokrótce o Bieszczadach. Temat o tyle rozległy jak i znany co same Bieszczady – wszak niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto choć raz nie zdobył Tarnicy, czy nie leżakował nad wodą w Polańczyku czy Solinie. Dziś jednak będzie o rejonie trochę...
Więcej...

Ból niefizyczny

Gdy nie bawi cię już świat poszczenia od słodyczy, co jest chyba nieodmiennie od wielu lat czołowym postanowieniem wielkopostnym, podrzucam kilka pomysłów na to czego w Poście można sobie odmówić i w jakim celu. Muzyka Niesłuchanie jej jest praktycznie niemożliwe,...
Więcej...