Czy ludzie tańczyli na ulicy przed grzechem pierworodnym?

7 miesięcy temu | Widziały gały | 0 komentarzy

Miałam refleksję. Wspólnie tańczący ludzie w korkach. W moim mieście ludzie nie tańczą na ulicy, ale co najwyżej wpychają się w kolejkę, żeby szybciej dojechać. Pozdrawiamy się w drodze środkowym palcem. Dobrze, że nie słyszymy tego co czasem krzyczymy w autach. Macie racje, przesadzam.

W każdym razie, skąd bierze się to napięcie? Wracam z pracy wcześniej niż zwykle, ale i tak każde czerwone światło i każdy proszący o możliwość włączenia się do ruchu pojazd wzbudza mój gniew. Przyczajona agresja, czekająca na dogodny moment. Niebezpieczna broń. Nigdy nie umiałam posługiwać się bronią. Zapytaj mnie: w czym problem?

W kolejce sklepowej nigdy bym się nie odważyła powiedzieć komuś żeby spadał. Prawdopodobnie do czasu, patrząc na to jak coraz częściej sięgam „po broń”. Powiesz: jest zima, nie uprawiasz sportu i jesteś sfrustrowana. Będziesz miał rację, ale nie usprawiedliwiaj mnie. Te moje (nasze) nieuczesane emocje pokazują mi, że bardziej niż nowego katalizatora potrzebuję nawrócenia.

No dobrze, ale odchodzimy od tematu. Miało być o filmie. La La Land, to rodzaj kolorowanki. Jest jak rzut okiem w kalejdoskop. Nawiązuje do starych dobrych musicali, na których się wychowywałam. Filmy pełne optymizmu, zapraszające do świata, gdzie nie ma miejsca na przemoc i wszechobecne dzisiaj rozerotyzowanie.

No więc ludzie stojący w korkach, wychodzą z samochodów i synchronicznie tańczą na zatłoczonej ulicy. Bez kompleksów, bez nerwów (z wyjątkiem głównej bohaterki ;), bez braku tolerancji dla błędów. Dla tej jednej sceny warto obejrzeć ten film. Mimo przesadnego odrealnienia La La Landu możemy ten kontrast wykorzystać na naszą korzyść. Jest środa popielcowa. Czy ludzie przed grzechem pierworodnym tańczyli na ulicach?

Kiedy myślę o grzechu, w mojej pamięci często pojawia się obraz i parę słów z katechezy ks. Nikosa Skurasa o życiu rodziny przed grzechem pierworodnym. Ta myśl nieustannie wraca jak bezpański pies do moich myśli. Pragniemy być kochani i kochać innych. My, pierwszy człowiek, kochaliśmy i służyliśmy innym dzięki pępowinie z Bogiem, przez którą z rana płynęły hektolitry miłości. Aż do słodkiego przesytu (przesyt miłości to raczej oksymoron). Więc wołaliśmy, że chcemy kochać innych. I dostawaliśmy jeszcze więcej. Tymczasem siedzę w aucie i wyzywam kierowców od idiotów.

Powiesz: to absurd, bo świat jest pełen zła, a nie utopijny jak w musicalu. Kiedy jednak doprowadziliśmy do tego, że nie wolno nam głośno śpiewać, ani tańczyć na ulicy? A może właśnie dlatego, że nie tańczymy, jest w nas tyle agresji?

Nastał (ładnie to ujmując) czas postu. Moment w którym ja i Ty, możemy powiedzieć Bogu: tak, napraw mnie. Pozwolić, żeby Bóg w Ewangelii zafundował nam przegląd wnętrza i karmił człowieka w nas. A któregoś, bliżej jeszcze nieznanego dnia, zatańczymy.

Owocnego postu

 

[Głosów:7    Średnia:5/5]
Elwira Ginalska

Elwira Ginalska

Autor

Taka to bułka

Mąka, mleko, jajko, odrobina cukru na osłodę życia i drożdże. Brytfanka...
Więcej...

Pod górkę z Maryją

Pod górkę z Maryją Świat katolicki dzieli się na wielkich miłośników Maryi...
Więcej...

To, co najważniejsze!

W piątek przed ślubem stresowałam się niesamowicie. Wszyscy próbowali mnie...
Więcej...

No bo o co chodzi?

Nienawidzę uzależniać się od ludzi. Staję się wtedy podatna na to, jak ci,...
Więcej...

Więcej niż tatuaż

Chyba już wiem dlaczego ludzie tatuują sobie imiona ukochanych na rękach,...
Więcej...

Franciszek radzi:

Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni nigdy już na świecie nie popełniano.

Franciszek radzi:

Uczmy się od Najświętszej Maryi Panny mieć serce pokorne i zdolne przyjąć dary Boże.

Franciszek radzi:

Kościół nie wzrasta przez prozelityzm, ale przez przyciąganie.
Prozelityzm?

Franciszek radzi:

Jezus nadał sens mojemu pobytowi tu na ziemi i daje mi nadzieję na życie przyszłe.

Franciszek radzi:

Jezus uczy skupiać się zawsze na tym, co istotne, i przyjmować odpowiedzialnie otrzymaną misję.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Miłosierdzie nie jest jakąś dygresją w życiu Kościoła, ale stanowi samo jego życie i czyni Ewangelię namacalną.

Franciszek radzi:

Aby spotkać drugiego, należy wyjść z własnych ograniczeń. Jeśli tego nie uczynimy, także my, chrześcijanie, zarazimy się podziałami.

Franciszek radzi:

Wielki Post zachęca nas usilnie do nawrócenia: jesteśmy wezwani, by powrócić do Boga całym sercem.

Franciszek radzi:

Post nie jest tylko odmawianiem sobie chleba. Jest także dzieleniem się nim z głodnymi.

Rachunek zaufania

Życie weryfikuje wszystko - trochę jak banki. Czas odmierza skrupulatnie żywot wszystkiego - trochę jak finansiści. Okoliczności rozgrzeszają wydarzenia, które nieprzewidywalne są jak spadki na giełdzie. Nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki. Nie dlatego, że...
Więcej...

O tym, jak Jezus Chrystus „ożenił się z prostytutką”, czyli „Cham” Laco Adamika

  Ile razy można wybaczać? Ile tak naprawdę oznacza "aż do śmierci"? Gdzie jest granica, po przekroczeniu której możesz śmiało powiedzieć "próbowałem i nie udało się" i zabrać swoją część małżeńskiego majątku? I zostaniesz poklepany po ramieniu pytając, czy...
Więcej...

Warsztaty śpiewu liturgicznego

Wraz z rzeszowskim klasztorem ojców Dominikanów zapraszamy na warsztaty śpiewu liturgicznego. Szczegóły na plakacie oraz w wydarzeniu.🎼🎹 Polecamy! [apss_share] Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni nigdy już na świecie nie...
Więcej...

O wystraszonym chłopcu, który stał się lwem

Born to win Morze wyzwisk i widok ojczyma znęcającego się nad matką, to raczej kiepski start dla młodego chłopaka. Mogłoby się wydawać, że poharatany wewnętrznie mężczyzna ukształtuje kolejnego poharatanego wewnętrznie mężczyznę, który wychowa następnego, i...
Więcej...

Wielki Post drogą do zbawienia

„Wielki Post jest czasem sprzyjającym osobistej odnowie w spotkaniu z Chrystusem żywym w Jego Słowie, w Sakramentach i w bliźnim”. To słowa Papieża Franciszka. A jak to się ma do naszego życia? Jak młodzi ludzie w naszej diecezji przeżywają ten okres liturgiczny....
Więcej...