Z czym nam się kojarzy kolędowanie

6 miesięcy temu | W kącie Polski | 0 komentarzy

Odpowiadając na pytanie tytułowe, chyba tylko z księdzem, który w okresie po Bożym Narodzeniu odwiedza nasze domy, jednak w tradycji ludowej kolęda wiążę się z czymś innym. Głównym celem kolędowania było składanie życzeń urodzaju gospodarzom, zamążpójścia panien i ożenku kawalerom w przyszłym roku. Kolędowanie rozpoczynało się w święto św. Szczepana wczesnym rankiem, kiedy to pod oknem panny, która wpadła w oko kawalerowi zjawiał się sam zainteresowany i sprawdzał czy jest posprzątane po wigilii i Bożym Narodzeniu. Miał to być test na to czy panna jest dobrą partią na żonę, czy jest pracowita i gospodarna. Jeśli dziewczynom nie udało się posprzątać to “śmieciarze” jak sama nazwa mówi śmiecili słomą dookoła domu, a nawet wewnątrz. Często było tak, że porządek był, ale żeby “zaloty” się udały to mimo wszystko tak z przekory śmiecili, a później oferowali swoją pomoc przy sprzątaniu. W ten dzień w kościołach był święcony owies na znak i pamiątkę ukamienowania św. Szczepana oraz zapewnienie urodzajnego przyszłego roku, po uroczystości pod kościołem dziewczęta i chłopcy rzucali się owsem. Przy domach dziewcząt, które nikomu się nie podobały albo nie były lubiane wieszano na drzewach kukły ze słomy lub malowano dziada na drzwiach. Takie panny stawały się pośmiewiskiem dla całej wsi, a co za tym idzie żaden inny też nie chciał wiązać się z taką panną. Począwszy od tego dnia po domach chodzili przebierańcy z “szopką”, z “Królem Herodem”, z “turoniem”, z “rajem”, z “gwiazdą”, z “kozą”, z “niedźwiedziem” inscenizując, to co działo się w Betlejem. Gdy kolędnicy zostali obdarowani datkami, ciastkami i innymi, przechodzili do kolejnego gospodarza. Obrzędy kolędowania kończyły się w dzień Matki Bożej Gromnicznej, gdy święci się gromnice, których światło towarzyszy konającemu i chroni od piorunów.
Co my młodzi możemy zrobić ? NIE BAĆ SIĘ! Zebrać się w grupkę znajomych, przebrać i ruszyć na wieś. Będzie to na pewno miło spędzony czas, a przy okazji mały zarobek. Razem z kuzynami chodzimy po kolędzie do rodziny i znajomych, mamy stroje śpiewamy kolędy, a pieniądze które otrzymujemy przekazujemy na stowarzyszenie Alzhaimera. Łączymy przyjemne z pożytecznym. Natomiast razem z moim zespołem jak co roku 6 stycznia  w Kolbuszowej uczestniczymy w przeglądzie widowisk kolędniczych i nie chwaląc się zdobywamy miejsca na podium.

~lasowiaczka

 

 

 

Jadzia Czachor

Jadzia Czachor

Autor

Taka to bułka

Mąka, mleko, jajko, odrobina cukru na osłodę życia i drożdże. Brytfanka...
Więcej...

Pod górkę z Maryją

Pod górkę z Maryją Świat katolicki dzieli się na wielkich miłośników Maryi...
Więcej...

To, co najważniejsze!

W piątek przed ślubem stresowałam się niesamowicie. Wszyscy próbowali mnie...
Więcej...

No bo o co chodzi?

Nienawidzę uzależniać się od ludzi. Staję się wtedy podatna na to, jak ci,...
Więcej...

Więcej niż tatuaż

Chyba już wiem dlaczego ludzie tatuują sobie imiona ukochanych na rękach,...
Więcej...

Franciszek radzi:

Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni nigdy już na świecie nie popełniano.

Franciszek radzi:

Uczmy się od Najświętszej Maryi Panny mieć serce pokorne i zdolne przyjąć dary Boże.

Franciszek radzi:

Kościół nie wzrasta przez prozelityzm, ale przez przyciąganie.
Prozelityzm?

Franciszek radzi:

Jezus nadał sens mojemu pobytowi tu na ziemi i daje mi nadzieję na życie przyszłe.

Franciszek radzi:

Jezus uczy skupiać się zawsze na tym, co istotne, i przyjmować odpowiedzialnie otrzymaną misję.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Miłosierdzie nie jest jakąś dygresją w życiu Kościoła, ale stanowi samo jego życie i czyni Ewangelię namacalną.

Franciszek radzi:

Aby spotkać drugiego, należy wyjść z własnych ograniczeń. Jeśli tego nie uczynimy, także my, chrześcijanie, zarazimy się podziałami.

Franciszek radzi:

Wielki Post zachęca nas usilnie do nawrócenia: jesteśmy wezwani, by powrócić do Boga całym sercem.

Franciszek radzi:

Post nie jest tylko odmawianiem sobie chleba. Jest także dzieleniem się nim z głodnymi.

Matka Kościół jest płodny i daje życie

Bóg przychodzi do nas przez proste rzeczy, drugiego człowieka. Wykorzystuje każdą sytuację naszego życia, żeby się z nami spotkać i dawać nam życie. Jedną z takich sytuacji była kolejna „Rzeszowska DobraNocka” pod nazwą „Tu zaczyna się życie”.  Czy rzeczywiście?...
Więcej...

Wigilia Starców

Z racji zderzenia dwóch różnych zwyczajów wigilijnych w moim domu (mój tata jest z Krakowa, a mama z Kolbuszowej) jest zgrzyt dwóch tradycji. Tata marzy o posiłkach wigilijnych prosto z krakowskiego rynku, a mama z uporem maniaka od prawie 30 lat podaje mu nasze -...
Więcej...

Dlaczego nie?

Czekanie z seksem do ślubu to najgorsza rzecz, jaka może się człowiekowi przydarzyć. I najlepsza. Jesteśmy parą tydzień. Karol przyjechał do mnie, do Krakowa. Siedzimy na kanapie. Nagle przypominam sobie o ważnej sprawie, której jeszcze nie przegadaliśmy. „Karol, bo...
Więcej...

Ja Wam pół litra, Wy mi pieczątkę: RCKiK.

W opisie działu zapowiadałem, że będę pisać o miejscach ciekawych, wartych odwiedzenia na tyle, żeby wyjść na tajemnicze „pole”, o którym tak często mówią nasi internetowi przyjaciele. Jednym z takich miejsc jest niewątpliwie Regionalne Centrum Krwiodawstwa i...
Więcej...

Wypisał się tylko długopis

Nie obchodziło mnie wiele, byle by tylko było dobrze. Ale dobrze wcale nie było. O tak, nie było dobrze. Skończyłam pewne etapy i milion razy zaczynałam od nowa. Paliłam mosty, rozpoczynając nowe wędrówki. Tusz w postaci nowych szans od losu też musi się kiedyś...
Więcej...