Z czym nam się kojarzy kolędowanie

Gru 27, 2017 | W kącie Polski | 0 komentarzy

Odpowiadając na pytanie tytułowe, chyba tylko z księdzem, który w okresie po Bożym Narodzeniu odwiedza nasze domy, jednak w tradycji ludowej kolęda wiążę się z czymś innym. Głównym celem kolędowania było składanie życzeń urodzaju gospodarzom, zamążpójścia panien i ożenku kawalerom w przyszłym roku. Kolędowanie rozpoczynało się w święto św. Szczepana wczesnym rankiem, kiedy to pod oknem panny, która wpadła w oko kawalerowi zjawiał się sam zainteresowany i sprawdzał czy jest posprzątane po wigilii i Bożym Narodzeniu. Miał to być test na to czy panna jest dobrą partią na żonę, czy jest pracowita i gospodarna. Jeśli dziewczynom nie udało się posprzątać to “śmieciarze” jak sama nazwa mówi śmiecili słomą dookoła domu, a nawet wewnątrz. Często było tak, że porządek był, ale żeby “zaloty” się udały to mimo wszystko tak z przekory śmiecili, a później oferowali swoją pomoc przy sprzątaniu. W ten dzień w kościołach był święcony owies na znak i pamiątkę ukamienowania św. Szczepana oraz zapewnienie urodzajnego przyszłego roku, po uroczystości pod kościołem dziewczęta i chłopcy rzucali się owsem. Przy domach dziewcząt, które nikomu się nie podobały albo nie były lubiane wieszano na drzewach kukły ze słomy lub malowano dziada na drzwiach. Takie panny stawały się pośmiewiskiem dla całej wsi, a co za tym idzie żaden inny też nie chciał wiązać się z taką panną. Począwszy od tego dnia po domach chodzili przebierańcy z “szopką”, z “Królem Herodem”, z “turoniem”, z “rajem”, z “gwiazdą”, z “kozą”, z “niedźwiedziem” inscenizując, to co działo się w Betlejem. Gdy kolędnicy zostali obdarowani datkami, ciastkami i innymi, przechodzili do kolejnego gospodarza. Obrzędy kolędowania kończyły się w dzień Matki Bożej Gromnicznej, gdy święci się gromnice, których światło towarzyszy konającemu i chroni od piorunów.
Co my młodzi możemy zrobić ? NIE BAĆ SIĘ! Zebrać się w grupkę znajomych, przebrać i ruszyć na wieś. Będzie to na pewno miło spędzony czas, a przy okazji mały zarobek. Razem z kuzynami chodzimy po kolędzie do rodziny i znajomych, mamy stroje śpiewamy kolędy, a pieniądze które otrzymujemy przekazujemy na stowarzyszenie Alzhaimera. Łączymy przyjemne z pożytecznym. Natomiast razem z moim zespołem jak co roku 6 stycznia  w Kolbuszowej uczestniczymy w przeglądzie widowisk kolędniczych i nie chwaląc się zdobywamy miejsca na podium.

~lasowiaczka

 

 

 

Jadzia Czachor

Jadzia Czachor

Autor

Taka to bułka

Mąka, mleko, jajko, odrobina cukru na osłodę życia i drożdże. Brytfanka...
Więcej...

Pod górkę z Maryją

Pod górkę z Maryją Świat katolicki dzieli się na wielkich miłośników Maryi...
Więcej...

To, co najważniejsze!

W piątek przed ślubem stresowałam się niesamowicie. Wszyscy próbowali mnie...
Więcej...

No bo o co chodzi?

Nienawidzę uzależniać się od ludzi. Staję się wtedy podatna na to, jak ci,...
Więcej...

Więcej niż tatuaż

Chyba już wiem dlaczego ludzie tatuują sobie imiona ukochanych na rękach,...
Więcej...

Franciszek radzi:

Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni nigdy już na świecie nie popełniano.

Franciszek radzi:

Uczmy się od Najświętszej Maryi Panny mieć serce pokorne i zdolne przyjąć dary Boże.

Franciszek radzi:

Kościół nie wzrasta przez prozelityzm, ale przez przyciąganie.
Prozelityzm?

Franciszek radzi:

Jezus nadał sens mojemu pobytowi tu na ziemi i daje mi nadzieję na życie przyszłe.

Franciszek radzi:

Jezus uczy skupiać się zawsze na tym, co istotne, i przyjmować odpowiedzialnie otrzymaną misję.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Miłosierdzie nie jest jakąś dygresją w życiu Kościoła, ale stanowi samo jego życie i czyni Ewangelię namacalną.

Franciszek radzi:

Aby spotkać drugiego, należy wyjść z własnych ograniczeń. Jeśli tego nie uczynimy, także my, chrześcijanie, zarazimy się podziałami.

Franciszek radzi:

Wielki Post zachęca nas usilnie do nawrócenia: jesteśmy wezwani, by powrócić do Boga całym sercem.

Franciszek radzi:

Post nie jest tylko odmawianiem sobie chleba. Jest także dzieleniem się nim z głodnymi.

Mogę coś zrobić zamiast tylko patrzeć

Światowe Dni Młodzieży przeszły z wielkim hukiem. Czy coś jeszcze zostało w młodym człowieku po tym wydarzeniu. Spotkaliśmy się z Patrycją, obecnie opiekunką w żłobku, uczestniczką ŚDM. Czy pamięta ona wydarzenie z lipca 2016 roku które działy się na naszej ziemi? Czy...
Więcej...

Światło między oceanami

Małe, malutkie kłamstewko. Kto nie ma go na swoim sumieniu, niech podniesie rękę. Każdego dnia cała ich masa przewija się w rozmowach świata. Tak bardzo w nas wsiąkły, że nie spodziewam się lasu rąk. Raz na jakiś czas - a tak było w przypadku Toma i Izabel - niewinne...
Więcej...

Jak Lasowszczyzna długa i szeroka

Jak Lasowszczyzna długa i szeroka, tak wierzenia i zabobony liczne rozkwitały na jej ziemiach. Trzeba wiedzieć, że wiosna jest to pora roku, która w sercach Lasowiaków miała szczególne miejsce. Wiosenne porządki. Odbywały się przed świętami, z domu trzeba było wygnać...
Więcej...

Orędzie Papieża Franciszka na XXXII Światowy Dzień Młodzieży

„Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1,49) Drodzy młodzi, Ponownie jesteśmy w drodze, po naszym wspaniałym spotkaniu w Krakowie, gdzie obchodziliśmy 31. Światowy Dzień Młodzieży oraz Jubileusz Młodzieży, w ramach Roku Świętego Miłosierdzia. Pozwoliliśmy się...
Więcej...

Tajemnicze święto

Istnieją takie święta, których powagę rozumiemy, znamy, czujemy przez skórę. Są to oczywiście Wielkanoc, Boże Narodzenie i jeszcze kilka innych. Szykujemy się na nie przy pomocy specjalnych okresów poprzedzających, postanawiamy klasycznie nie jeść słodyczy albo nieco...
Więcej...