Tak mnie skup!

Cze 16, 2017 | Czując Pismo nosem | 0 komentarzy

Jak to jest, że kiedy oglądam serial, nawet do głowy mi nie przyjdzie, żeby pomyśleć o modlitwie? Ale w drugą stronę działa bez zarzutu.

 

Śmieszne, ale niewesołe

Też tak macie, że już w trakcie pierwszego czytania rozważacie czy na głowicy kolumny po prawej od ambony widzicie palmetę czy raczej liść akantu? Czy to barok? A tak serio to czemu świętego Pawła przedstawia się z mieczem? On z kimś na miecze się pojedynkował? Aaa Paweł! Czytanie! Tak, tak czytają list do Kolosan! Słuchamy.

He he Kolosanie. To oni byli tacy duzi?

I tak za każdym razem.

Kiedy jestem w kościele rozprasza mnie wiele rzeczy. Na przykład przypominają mi się najlepsze żarty jakie znam. Co więcej właśnie wtedy ich zabawność wzrasta dziesięciokrotnie. Na myśl o zwykłym sucharze prawie boki zrywam i wydaje mi się, że koń by się uśmiał, może nawet ten, z którego chyba jednak nie spadł[1] św. Paweł.

 

Smutki i żale

Ale bywa inaczej. Jako, że studia czyli czytanie Dziadów, Chłopów i Ludzi bezdomnych pochłania mi znaczną część życia – a i tak zawsze jeszcze jakaś Pani Dulska dyszy mi w kark – często zdarza się, że zasiadając w kościelnej ławce doznaje głębokiego stresu. Jak mogłam to tak zawalić? Przecież nie zdążę! Co ja robiłam cały dzień, że się nie nauczyłam. Na pewno nie zdam!

 

W kasze dmuchać

To tak, jakbym dmuchnęła w kupkę kaszy. Niby dużą część jest nadal w jednym miejscu, ale jednak wiele ziarenek się… rozproszyło. I leży daleko od kupki. Modlę się, siedzę tu, przed Bogiem jednak trochę w książkach, trochę w kalendarzu, trochę na YouToubie.
A On chce mnie w całości.

 

Cały Twój

Podobno szatan ma dwie metody wyciągania nas z modlitwy. Albo zamartwianie, albo nęcenie, czyli pokazywanie czegoś, co wydaje się ciekawsze niż ona. Jak widać jedno powoduje przygnębienie, a drugie jest raczej wesołe. A jednak i to, i to zabiera nam coś bardzo cennego. Przyznacie, że trudno jest rozmawiać z kimś, kto nie słucha. Tak naprawdę kiedy się modlę albo jestem na Eucharystii to, to jest chwila należąca do Jezusa i tylko do Niego. I to bardzo cenna chwila. Sam na sam, twarzą w twarz z Panem. A przecież On jest Bogiem! Skoro spędzam z Nim czas, to On sam się zatroszczy, żebym z powodu tych trzydziestu minut spędzonych na Eucharystii, zamiast przy biurku, nie wyleciała z uczelni. Odkąd uświadomiłam sobie, że modlitwa stała się miejscem, gdzie doznaje stresu, po prostu oddaję Jezusowi to wszystko czym mam się zająć później i wiem, że zdążę. I tak jest.

Tu zawsze chodzi o to, by powiedzieć „dość”, „nie” temu, co mnie wydziera z modlitwy, co mnie odwraca od Jezusa i bez dalszych rozważań po prostu wrócić do Niego. Jakby uciąć natrętną myśl nożyczkami. Czasami wiele razy… w ciągu jednego „Ojcze nasz”.

[1] Legendę i powszechną wiarę w upadek Pawła z konia zawdzięczamy Caravaggiowi, który tak to sobie wyobraził i namalował. W Dziejach Apostolskich nie ma nic o tym, że Pan Jezus zrzucił Pawła z Kasztanki.

Giovanna Jakimowicz

Giovanna Jakimowicz

Autor

XXIV Pielgrzymka maturzystów na Jasną Górę

„Mamo! Stajemy przed Tobą i prosimy o autentyczność życia, radość i mądrość....
Więcej...

Godzina dla Jezusa

"Godzina dla Jezusa" - ogólnodiecezjalna Adoracja dla młodzieży w dniu...
Więcej...

Odpust w Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej

Dziesiątego września młodzież z naszej Diecezji wraz z J.E. ks. Bp. Edwardem...
Więcej...

Diecezjalny Dzień Młodych 2020

PLAN 5.09.2020 LSO 10:00 - Zawiązanie wspólnoty - Zapisy 10:15 - Śpiew 10:45 -...
Więcej...

Rekolekcje hybrydowe dla młodzieży podczas wakacji 2020

Jako Duszpasterstwo Młodzieży Diecezji Rzeszowskiej, zapraszamy na "Rekolekcje...
Więcej...

Franciszek radzi:

Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni nigdy już na świecie nie popełniano.

Franciszek radzi:

Uczmy się od Najświętszej Maryi Panny mieć serce pokorne i zdolne przyjąć dary Boże.

Franciszek radzi:

Kościół nie wzrasta przez prozelityzm, ale przez przyciąganie.
Prozelityzm?

Franciszek radzi:

Jezus nadał sens mojemu pobytowi tu na ziemi i daje mi nadzieję na życie przyszłe.

Franciszek radzi:

Jezus uczy skupiać się zawsze na tym, co istotne, i przyjmować odpowiedzialnie otrzymaną misję.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Miłosierdzie nie jest jakąś dygresją w życiu Kościoła, ale stanowi samo jego życie i czyni Ewangelię namacalną.

Franciszek radzi:

Aby spotkać drugiego, należy wyjść z własnych ograniczeń. Jeśli tego nie uczynimy, także my, chrześcijanie, zarazimy się podziałami.

Franciszek radzi:

Wielki Post zachęca nas usilnie do nawrócenia: jesteśmy wezwani, by powrócić do Boga całym sercem.

Franciszek radzi:

Post nie jest tylko odmawianiem sobie chleba. Jest także dzieleniem się nim z głodnymi.

Dlaczego nie?

Czekanie z seksem do ślubu to najgorsza rzecz, jaka może się człowiekowi przydarzyć. I najlepsza. Jesteśmy parą tydzień. Karol przyjechał do mnie, do Krakowa. Siedzimy na kanapie. Nagle przypominam sobie o ważnej sprawie, której jeszcze nie przegadaliśmy. „Karol, bo...
Więcej...

Rozmiar ma znaczenie

Strona w którą pójdę wybrana, więc należy przygotować się do tego pierwszego kroku. Miało iść jak z płatka, ale nie do końca tak wyszło. Nieraz z Kasią poruszaliśmy te tematy, więc teoretycznie miałem pojęcie, co jak miało wyglądać. Jednak jak na mój niezbyt...
Więcej...

O wystraszonym chłopcu, który stał się lwem

Born to win Morze wyzwisk i widok ojczyma znęcającego się nad matką, to raczej kiepski start dla młodego chłopaka. Mogłoby się wydawać, że poharatany wewnętrznie mężczyzna ukształtuje kolejnego poharatanego wewnętrznie mężczyznę, który wychowa następnego, i...
Więcej...

Wypisał się tylko długopis

Nie obchodziło mnie wiele, byle by tylko było dobrze. Ale dobrze wcale nie było. O tak, nie było dobrze. Skończyłam pewne etapy i milion razy zaczynałam od nowa. Paliłam mosty, rozpoczynając nowe wędrówki. Tusz w postaci nowych szans od losu też musi się kiedyś...
Więcej...

Żarówki

Też ci się czasem wydaje, że nie widzisz nic? Że nie dostrzegasz tego wszystkiego, co powoduje uśmiech na twarzy tak wielu? Czy też nie możesz wytrzymać, nawet w tłumie anonimowych ludzi, którzy uśmiechają się do Ciebie, do innych, do życia…? Śmieją im się...
Więcej...