Podejmiesz wyzwanie?

Cze 27, 2017 | Styrta | 0 komentarzy

Wakacje już się zaczęły, a ty może nie masz jeszcze pomysłu gdzie pojedziesz i co stamtąd przywieziesz?  Pamiątki są jak najbardziej w porządku, ale czy nie fajnie było by poznać kogoś, kto te pamiątki tworzy? Wydaje mi się, że poznanie kogoś kto stworzył góry, morza, plaże, rzeki i całe to piękno musi być też niesamowitym przeżyciem.

Jedną z propozycji gdzie można Go spotkać są turnusy Ruchu Apostolstwa Młodzieży. Jest to czas wypoczynku i rekolekcji, który daje możliwość poznania i człenia i Boga. Myślę, że najlepszą zachętą będą wypowiedzi ludzi, którzy już odważyli się to przeżyć. Oto kilka z nich:

Kiedyś jako dziecko, dziewczyna, potem narzeczona, teraz żona. Kiedyś jako uczestnik, potem animator. Kiedyś dla ludzi, atmosfery, uczuć. Ale ludzie odeszli, uczucia przeminęły, atmosfera pękła. Jeden tylko został i Jeden tylko ma o mnie staranie – Jezus Chrystus. Więc warto dla Jezusa. 
I pikników w lesie. Tak, pikniki w lesie o 3 nad ranem sprawiają, że człowiek znowu wymyka się śmierci.”

„Dzikie lasy, ogniska, kąpanie w prowizorycznych prysznicach,  siatkówka, dziewczyny w sukienkach, rozwydrzone chłopaki, młodzi ludzie, jutrznia. Eucharystia w lesie i wolność, wolność! Nikt nikomu nie mówi jak ma się ubierać i nie wrzuca do szablonu”

„Bo to najlepsza inwestycja w Twoją przyszłość, tego czasu nikt Ci nie odbierze. Po latach – tak, jak na animatorskiej blaszce, wyryte będzie na samym dnie serca, że to właśnie tam spotkałeś się z żywym Bogiem i ludźmi, którzy w Niego wierzą”

„Żeby się przekonać, że Kościół to nie tylko mohery, czarni w maybachach i głupie zakazy, ale życie samo w sobie. I że liczy się coś więcej niż lajki, najki, wixy i dobre selfie”

Oprócz tych wspomnień bliższych nieba, są też te przyziemne:

Bo można podjadać kanapki z dżemem o północy, przy romantycznym blasku księżyca, i nic się nie martwić, że się zgrubnie”

„Nigdy nie czujemy potrzeby żeby się pospieszyć. Wyjątkowi ludzie, którzy ciągle potrafią zaskoczyć pozytywnie”

 „Bo można poznać ludzi, który nie są normalni”

„Bo mamy wygodne łóżka, ciepłe koce, namioty skutecznie chroniące przed słońcem oraz deszczem, do tego dźwiękoszczelne płótno. W ogóle to może nawet nie będę nigdy budować sobie domu tylko postawie taki namiot w lesie! 😀 Tam jest w powietrzu coś takiego, że chce się wracać! „

 „Bo o poranku budzi Cie ‚never sad i was anangel’ i śmierdzące stopy sąsiada, a obok w namiocie koledzy grają dobre bluesiwo”

Ci wszyscy kiedyś się przełamali, i mają cały skarbiec pięknych, żywych pamiątek i to od Pana, z pierwszej ręki. Teoretycznie zapisy skończyły się 20 czerwca, ale RAM jest tak otwarty na ludzi, że wybija się ponad czasowe ustalenia. Więcej informacji TUTAJ.

To jak, podejmiesz wyzwanie?

Taka to bułka

Mąka, mleko, jajko, odrobina cukru na osłodę życia i drożdże. Brytfanka...
Więcej...

Pod górkę z Maryją

Pod górkę z Maryją Świat katolicki dzieli się na wielkich miłośników Maryi...
Więcej...

To, co najważniejsze!

W piątek przed ślubem stresowałam się niesamowicie. Wszyscy próbowali mnie...
Więcej...

No bo o co chodzi?

Nienawidzę uzależniać się od ludzi. Staję się wtedy podatna na to, jak ci,...
Więcej...

Więcej niż tatuaż

Chyba już wiem dlaczego ludzie tatuują sobie imiona ukochanych na rękach,...
Więcej...

Franciszek radzi:

Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni nigdy już na świecie nie popełniano.

Franciszek radzi:

Uczmy się od Najświętszej Maryi Panny mieć serce pokorne i zdolne przyjąć dary Boże.

Franciszek radzi:

Kościół nie wzrasta przez prozelityzm, ale przez przyciąganie.
Prozelityzm?

Franciszek radzi:

Jezus nadał sens mojemu pobytowi tu na ziemi i daje mi nadzieję na życie przyszłe.

Franciszek radzi:

Jezus uczy skupiać się zawsze na tym, co istotne, i przyjmować odpowiedzialnie otrzymaną misję.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Miłosierdzie nie jest jakąś dygresją w życiu Kościoła, ale stanowi samo jego życie i czyni Ewangelię namacalną.

Franciszek radzi:

Aby spotkać drugiego, należy wyjść z własnych ograniczeń. Jeśli tego nie uczynimy, także my, chrześcijanie, zarazimy się podziałami.

Franciszek radzi:

Wielki Post zachęca nas usilnie do nawrócenia: jesteśmy wezwani, by powrócić do Boga całym sercem.

Franciszek radzi:

Post nie jest tylko odmawianiem sobie chleba. Jest także dzieleniem się nim z głodnymi.

Kiedy Mieszko Starkiem był…

Tytuł artykułu może niektórym wydawać się niezrozumiały bądź nietrafiony jeśli chodzi o jego treść, ale już kiedy czytałam książkę, o której chcę wam w tej recenzji opowiedzieć niemal instynktownie mi się nasunął, ale po kolei… Na polskim rynku książkowym nie brakuje...
Więcej...

Ja cię wywiodę do kraju w kebab obfitego

Wokół krajów azjatyckich, zwłaszcza tych na Bliskim Wschodzie, narosło wiele stereotypów. Słysząc „Turek”, człowiek widzi średniego wzrostu mężczyznę o ciemnej karnacji, który w przerwach między modlitwami dziarsko zajada się kebabem. Jeżeli tak nie macie, to...
Więcej...

Trzy miłości: Bóg-Ojczyzna-Rodzina

Parafia św. Józefa w Rzeszowie na Staromieściu zaprasza na dekanalne spotkanie młodzieży pt. TRZY MIŁOŚCI: BÓG - OJCZYZNA - RODZINA - ppłk. Łukasz Ciepliński. W programie spotkania będzie: Droga Krzyżowa, świadectwo pana Franciszka Batorego - świadka procesu IV ZG WiN...
Więcej...

Rachunek zaufania

Życie weryfikuje wszystko - trochę jak banki. Czas odmierza skrupulatnie żywot wszystkiego - trochę jak finansiści. Okoliczności rozgrzeszają wydarzenia, które nieprzewidywalne są jak spadki na giełdzie. Nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki. Nie dlatego, że...
Więcej...

O wystraszonym chłopcu, który stał się lwem

Born to win Morze wyzwisk i widok ojczyma znęcającego się nad matką, to raczej kiepski start dla młodego chłopaka. Mogłoby się wydawać, że poharatany wewnętrznie mężczyzna ukształtuje kolejnego poharatanego wewnętrznie mężczyznę, który wychowa następnego, i...
Więcej...