Powrót Taty

Mar 21, 2017 | Czując Pismo nosem | 0 komentarzy

Niedzielny Tatuś

Mamy powszechny, społeczny problem z miłością Bożą, bo nie mamy ojców. Kiedy się jest animatorem i trzeba wyjaśnić, że Bóg kocha tak jak ojciec, to można niechcący strzelić sobie w kolano. Bo prawdopodobnie w grupie 8 osób jest co najmniej jedna, która ma naprawdę kiepski obraz ojca. Albo nie ma go wcale, więc porównanie to będzie jak próba przedstawienia wizerunku czegoś nieznanego przez analogie do innej nieznanej rzeczy. I to w tym przypadku jest mniejsze zło.

Jezus w Ogrodzie Oliwnym, po ostatniej wieczerzy, modli się słowami: Abba, co znaczy Tatusiu. Do dzisiaj małe dzieci w Izraelu tak mówią do swych rodzicieli siedząc im na kolanach albo puszczając z nimi latawce. Tatusiu – z dziecięcym zaufaniem i prostotą. Kto jest w stanie naturalnie i szczerze tak powiedzieć do Boga? Ojcze, Panie, Królu, Najwyższy, Pierwsza Przyczyno, Centralna Monado, Deus Artifex… Ale Tatusiu? To wolno tak?

Ojciec nieznany

Wyobraź sobie, że jesteś dzieckiem. Małym, pulchnym bąkiem, rumianym jak brzoskwinia. I wyobraź sobie, że siedzisz na kolanach u Tatusia. Jest ci tu dobrze – najlepsze miejsce na świecie. Czujesz się zupełnie bezpieczny. Możesz się wiercić, bawić, podrygiwać, fikać i igrać – bez skrepowania. Wiesz, że nie spadniesz. Więcej! Nawet nie przeszło ci przez myśl, że możesz spaść. Jego mocne dłonie i czujne oko nie dopuściłyby do tego. Możesz bawić się Jego brodą, a On uśmiecha się ciepło i głaszcze cię po głowie. Cieszy się tobą, jest szczęśliwy mając cię blisko. I patrzy na ciebie czule, z wielką miłością, tak jak się patrzy na ukochane dziecko.

Misiaki, poduchy, rożek

Przesadzam? A może tak patrzy Bóg, taki jest i tak chce być widziany. Jak Tatuś, który spogląda z wielka troską na ciebie i na wszystko co robisz, bo cię kocha. To sprawa absolutnie fundamentalna, priorytetowa. Od tego wszystko się zaczyna. Od miłości i to w dwojaki sposób. Bo cała historia ludzkości od tego bierze swój początek: człowiek został stworzony z miłości, a świat powstał dla niego. Przecież nie jest dobrze, kiedy najpierw rodzi się dziecko, a dopiero wtedy rodzice zabierają się w popłochu za kupowanie misiaków, poduch i rożka… Bóg też najpierw uczynił ziemię i wszechświat, dopiął wszystko na ostatni guzik, doszlifował i dopieścił, a dopiero wtedy „zakwaterował” tu człowieka. Nas! To po pierwsze. Po drugie od miłości Boga zaczyna się moja z Nim relacja. Moja osobista. Inaczej religijność stanie się tylko przestrzeganiem prawa.

Face to face

Bywa, że modlitwa nie jest rozmową z kimś konkretnym. A i odwrotnie: czasami na modlitwie czujemy się masowo lub anonimowo przed Bogiem. Kathalina Rivas, znana z objawień dotyczących Eucharystii, otrzymywała także widzenia związane z adoracją najświętszego Sakramentu. Mówiła, że kiedy znajdowała się w kaplicy, zobaczyła siedzących tam ludzi pogrążonych w modlitwie. W którymś momencie nadeszła kolejna osoba. W tej chwili inne jakby zniknęły, pozostał tylko Jezus i ten człowiek przed Nim. Pan objął go i ucałował serdecznie i z radością, a potem z wielką uwagą słuchał co ten do Niego mówi. Nie był to jakiś szczególnie święty człowiek. Nie o to chodzi. Rzecz w tym, że Jezus traktuje każdego, kto do Niego przychodzi, właśnie tak, jakby to była jedna jedyna osoba na świecie. Tak ważna. Tak cenna! Nie ma znaczenia czy jesteś matką, uczniem czy zakonnicą. Nie ma znaczenia jak wyglądasz, ani jak się ubierasz. Nie ważne co posiadasz: czy BMW i drona czy może sandały, wiaderko i dwa sari. Nie ma nawet znaczenia to, jak bardzo religijny jesteś; czy twoja wiara właśnie dogorywa w agonii czy może dosięgasz szczytów Karmelu. On cie po prostu kocha, takim jakim jesteś. Nie mówi ci: a twoja siostra robi to lepiej. Albo dostałeś 4? Sąsiad dostał 5! Nie. Kocha cię osobiście i bezwarunkowo.Co więcej nie da rady sobie na tę miłość zasłużyć. Nie można i nie trzeba. Ona po prostu jest i zawsze będzie.

Uporczywość pamięci

Czasem ktoś mówi (albo nie mówi, ale wie), że rodzice go nie planowali, że jest „wpadką”. Nie jest. U Boga nie ma czegoś takiego! W Księdze Jeremiasza jest zdanie: Pan skierował do mnie następujące słowa:zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię. A to znaczy, że Bóg myślał o tobie i zaplanował twoje istnienie na długo, długo przed tym, jak bocian wyruszył w drogę. Zaplanował twoje istnienie, twój charakter, wygląd, barwę głosu. Dosłownie utkał cię w łonie twej matki.

Co ten Syjon…?

Jest taki fragment: Mówił Syjon: „Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał”. Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie. Oto wyryłem cię na obu dłoniach. Kiedyś moja koleżanka, dwa miesiące po urodzeniu synka, postanowiła uzupełnić garderobę. Wybrałyśmy się więc na zakupy, zaś Kuba został z dziadkami. Po godzinie (!) młoda mama powiedziała mi, już lekko zdenerwowana, że musi szybko wracać, bo myśli tylko o Kubie. Gdzie skarb twój, tam serce twoje!Czasami kobiety oddają swoje dzieci albo porzucają je z jakiejś przyczyny. Ale nigdy, nigdy nie zapominają, że urodziły dziecko. Nawet te, które dokonały aborcji nie potrafią sobie przecież z tym psychicznie poradzić. A Bóg mówi, że On kocha cię jeszcze bardziej, jeszcze mocniej niż matka! Wyobrażasz to sobie? Kocha cię tak samo jak św. Faustynę i Ojca Pio, jak Popiełuszkę i Teresę z Kalkuty, jak Szymona Piotra i Jana, który spoczywał na Jego piersi. Nic cię nie zdoła odłączyć od Jego miłości. Napis można zmazać, tatuaż usunąć, a On mówi: oto wyryłem cię na obu dłoniach. Wyryłem! Kiedy Jezus staje w wieczerniku w Niedzielę Zmartwychwstania to ma na dłoniach ślady gwoździ. Przecież te ślady mogły zniknąć. Czy Ten, który zmartwychwstaje, nie ma mocy by zagoić i to? Ale te ślady są – nawet teraz są – i zawsze będą. Jesteś wyryty na obu rękach Jezusa. Na zawsze.

Giov

Giovanna Jakimowicz

Giovanna Jakimowicz

Autor

Taka to bułka

Mąka, mleko, jajko, odrobina cukru na osłodę życia i drożdże. Brytfanka...
Więcej...

Pod górkę z Maryją

Pod górkę z Maryją Świat katolicki dzieli się na wielkich miłośników Maryi...
Więcej...

To, co najważniejsze!

W piątek przed ślubem stresowałam się niesamowicie. Wszyscy próbowali mnie...
Więcej...

No bo o co chodzi?

Nienawidzę uzależniać się od ludzi. Staję się wtedy podatna na to, jak ci,...
Więcej...

Więcej niż tatuaż

Chyba już wiem dlaczego ludzie tatuują sobie imiona ukochanych na rękach,...
Więcej...

Franciszek radzi:

Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni nigdy już na świecie nie popełniano.

Franciszek radzi:

Uczmy się od Najświętszej Maryi Panny mieć serce pokorne i zdolne przyjąć dary Boże.

Franciszek radzi:

Kościół nie wzrasta przez prozelityzm, ale przez przyciąganie.
Prozelityzm?

Franciszek radzi:

Jezus nadał sens mojemu pobytowi tu na ziemi i daje mi nadzieję na życie przyszłe.

Franciszek radzi:

Jezus uczy skupiać się zawsze na tym, co istotne, i przyjmować odpowiedzialnie otrzymaną misję.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Miłosierdzie nie jest jakąś dygresją w życiu Kościoła, ale stanowi samo jego życie i czyni Ewangelię namacalną.

Franciszek radzi:

Aby spotkać drugiego, należy wyjść z własnych ograniczeń. Jeśli tego nie uczynimy, także my, chrześcijanie, zarazimy się podziałami.

Franciszek radzi:

Wielki Post zachęca nas usilnie do nawrócenia: jesteśmy wezwani, by powrócić do Boga całym sercem.

Franciszek radzi:

Post nie jest tylko odmawianiem sobie chleba. Jest także dzieleniem się nim z głodnymi.

Ja Wam pół litra, Wy mi pieczątkę: RCKiK.

W opisie działu zapowiadałem, że będę pisać o miejscach ciekawych, wartych odwiedzenia na tyle, żeby wyjść na tajemnicze „pole”, o którym tak często mówią nasi internetowi przyjaciele. Jednym z takich miejsc jest niewątpliwie Regionalne Centrum Krwiodawstwa i...
Więcej...

To, co najważniejsze!

W piątek przed ślubem stresowałam się niesamowicie. Wszyscy próbowali mnie uspokajać, nikomu się nie udawało. Powtarzałam sobie, że przecież mam gdzieś wszystkie organizacyjne szczegóły i na pewno będzie super. Po dwóch godzinach przewracania się z boku na bok...
Więcej...

Z czym nam się kojarzy kolędowanie

Odpowiadając na pytanie tytułowe, chyba tylko z księdzem, który w okresie po Bożym Narodzeniu odwiedza nasze domy, jednak w tradycji ludowej kolęda wiążę się z czymś innym. Głównym celem kolędowania było składanie życzeń urodzaju gospodarzom, zamążpójścia panien i...
Więcej...

Pół żartem, pół narzeczeństwo – na początek

Najprawdopodobniej nie jesteśmy najbardziej oryginalną parą wszechświata. Z dużą pewnością możemy też zaświadczyć, że jest ogrom ludzi, którzy lepiej się znają na budowaniu relacji niż my. To co na pewno można o nas powiedzieć to to, że nie jesteśmy stereotypowym...
Więcej...

Buszujący w raju

Zastanawialiście się kiedyś co znaczy „Wierzę w ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen”? Bo ja raczej mało. Okazuje się jednak, że to całkiem interesujący temat. Kiedy nadjedzie już Sąd Ostateczny, Bóg oddzieli owce od kozłów, nasze...
Więcej...