Kolejna Rzeszowska Droga Krzyżowa dla Młodych już dziś!

Mar 17, 2017 | Styrta | 0 komentarzy

Rzeszowskie Drogi Krzyżowe dla Młodych trwają!

10 marca uczestniczyliśmy w pierwszej z cyklu Rzeszowskich Dróg Krzyżowych Dla Młodych w Kościele Garnizonowym. Drogę męki Chrystusa prześledziliśmy wraz z opowieścią nastolatki chorej na raka. Pozwoliło nam to na zastanowienie się nad naszym życiem, jak je traktujemy oraz nad naszą postawą wobec innych. Słowo, które wygłosił ks. Przemysław Jamro dotyczyło pierwszego warunku dobrej spowiedzi, czyli rachunku sumienia, który nie ma być tylko linczowaniem siebie, a przede wszystkim wychwalaniem Boga, za całe dobro, które od Niego dostajemy. Po wspólnym nabożeństwie udaliśmy się na mały poczęstunek i rozmowy.

Wyczekujemy z niecierpliwością kolejnej Drogi Krzyżowej, która odbędzie się 17 marca o godzinie 19:30 w kościele pw. Świętej Jadwigi Królowej.

Serdecznie zapraszamy!

Taka to bułka

Mąka, mleko, jajko, odrobina cukru na osłodę życia i drożdże. Brytfanka...
Więcej...

Pod górkę z Maryją

Pod górkę z Maryją Świat katolicki dzieli się na wielkich miłośników Maryi...
Więcej...

To, co najważniejsze!

W piątek przed ślubem stresowałam się niesamowicie. Wszyscy próbowali mnie...
Więcej...

No bo o co chodzi?

Nienawidzę uzależniać się od ludzi. Staję się wtedy podatna na to, jak ci,...
Więcej...

Więcej niż tatuaż

Chyba już wiem dlaczego ludzie tatuują sobie imiona ukochanych na rękach,...
Więcej...

Franciszek radzi:

Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni nigdy już na świecie nie popełniano.

Franciszek radzi:

Uczmy się od Najświętszej Maryi Panny mieć serce pokorne i zdolne przyjąć dary Boże.

Franciszek radzi:

Kościół nie wzrasta przez prozelityzm, ale przez przyciąganie.
Prozelityzm?

Franciszek radzi:

Jezus nadał sens mojemu pobytowi tu na ziemi i daje mi nadzieję na życie przyszłe.

Franciszek radzi:

Jezus uczy skupiać się zawsze na tym, co istotne, i przyjmować odpowiedzialnie otrzymaną misję.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Miłosierdzie nie jest jakąś dygresją w życiu Kościoła, ale stanowi samo jego życie i czyni Ewangelię namacalną.

Franciszek radzi:

Aby spotkać drugiego, należy wyjść z własnych ograniczeń. Jeśli tego nie uczynimy, także my, chrześcijanie, zarazimy się podziałami.

Franciszek radzi:

Wielki Post zachęca nas usilnie do nawrócenia: jesteśmy wezwani, by powrócić do Boga całym sercem.

Franciszek radzi:

Post nie jest tylko odmawianiem sobie chleba. Jest także dzieleniem się nim z głodnymi.

Folklor i ja

Kiedy byłam dzieckiem mama pokazywała mi jak ważna i potrzebna jest kultura ludowa. Jako podlotek śpiewałam, tańczyłam i grałam w przedstawieniach w jej zespole. Dziś jestem dwudziestolatką, lasowiaczką próbującą odnaleźć się w rzeczywistości dużego miasta. Jak...
Więcej...

Nieszpory za Rzeszów

Po raz kolejny w rzeszowskiej Farze odbędą się nieszpory, podczas których w sposób szczególny zawierzać będziemy nasze miasto wojewódzkie i siedzibę diecezji. Zapraszamy!   [apss_share] Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni...
Więcej...

Rachunek zaufania

Życie weryfikuje wszystko - trochę jak banki. Czas odmierza skrupulatnie żywot wszystkiego - trochę jak finansiści. Okoliczności rozgrzeszają wydarzenia, które nieprzewidywalne są jak spadki na giełdzie. Nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki. Nie dlatego, że...
Więcej...

Wigilia Starców

Z racji zderzenia dwóch różnych zwyczajów wigilijnych w moim domu (mój tata jest z Krakowa, a mama z Kolbuszowej) jest zgrzyt dwóch tradycji. Tata marzy o posiłkach wigilijnych prosto z krakowskiego rynku, a mama z uporem maniaka od prawie 30 lat podaje mu nasze -...
Więcej...

Wypisał się tylko długopis

Nie obchodziło mnie wiele, byle by tylko było dobrze. Ale dobrze wcale nie było. O tak, nie było dobrze. Skończyłam pewne etapy i milion razy zaczynałam od nowa. Paliłam mosty, rozpoczynając nowe wędrówki. Tusz w postaci nowych szans od losu też musi się kiedyś...
Więcej...