Seria „Legenda”

Sty 24, 2017 | Z pamiętnika Młodej Księgarki | 0 komentarzy

Marie Lu – amerykańska pisarka, niegdyś dyrektor artystyczny w firmie zajmującej się tworzeniem gier komputerowych, najbardziej znana dzięki serii „Legenda”, o której myślę, że została bardzo niesłusznie przemilczana w Polsce – w przeciwieństwie do innych krajów, gdzie zdobyła sporą popularność.

Autorka w swojej dystopijnej powieści przenosi nas w przyszłość, do wydarzeń po kataklizmie, który doprowadził do zmiany porządku na świecie, zagłady wielu krajów i powstania nowych . Jednym z tych państw jest Republika w której osadzona jest akcja wszystkich trzech książek ( z małymi wyjątkami) – państwo wojskowe, gdzie rządzi dyktatura, a obywatele są nieustannie kontrolowani i inwigilowani. Na początku pierwszej powieści pt. ,,Rebeliant” poznajemy dwójkę bohaterów, żyjących w owej rzeczywistości, jednak w dwóch odmiennych środowiskach: June – kształcącą się na wojskowego, geniusza militarnego, oddaną służbie krajowi kobietę oraz Daya – najbardziej znanego i poszukiwanego przestępcę w Republice. Wskutek pewnych zdarzeń ich drogi krzyżują się, co rozpoczyna właściwą akcję książki. Od tej pory Marie Lu przeprowadzi nas przez serię, opisując nam losy Daya i June w sposób tak ciekawy, że z każdą książką będziemy coraz bardziej spragnieni rozwoju akcji i zakończenia przygody bohaterów. Jest to opowieść o dwójce młodych ludzi, którzy musieli szybko dorosnąć, aby stawić czoła światu i walczyć o to, co cenne w życiu.

Świat, który autorka stworzyła w ,,Legendzie” jest intrygujący, pełen tajemnic i niedomówień – sprawia, że czytając książkę nie skupiamy się jedynie na głównym wątku, ale jesteśmy ciekawi sytuacji w kraju i w społeczeństwie Republiki. Marie Lu tworzy fabułę  pokazując na przemian punkt widzenia Daya i June, co pozwala nam spojrzeć na sytuację w książce z dwóch całkowicie odmiennych stron. Świetne opisy stanów emocjonalnych postaci oraz doskonałe obrazowanie rzeczywistości sprawiają, że możemy poczuć się niczym jeden z bohaterów książki. Mimo, iż w każdym kolejnym tomie autorka wyjaśnia pojawiające się tajemnice, to stawia także pod coraz większym znakiem zapytania przyszłość Republiki oraz głównych bohaterów.

Dlaczego warto? Wszystkie trzy książki przeczytałam jednym tchem, a to wszystko przez stopniowo narastające w każdej części napięcie. Myślę, że jest to książka, która zadowoli miłośników science-fiction, jednak nie będę ukrywać, że sporą częścią tej książki jest wątek romansu, przedstawiony moim zdaniem w sposób niecukierkowy, jak to ma w zwyczaju literatura młodzieżowa. Jestem przekonana, że seria ta wciągnie wielu czytelników już od pierwszych stron, dlatego szczerze polecam dać „Legendzie” szansę!

Ola Bieniasz

Ola Bieniasz

Autor

Taka to bułka

Mąka, mleko, jajko, odrobina cukru na osłodę życia i drożdże. Brytfanka...
Więcej...

Pod górkę z Maryją

Pod górkę z Maryją Świat katolicki dzieli się na wielkich miłośników Maryi...
Więcej...

To, co najważniejsze!

W piątek przed ślubem stresowałam się niesamowicie. Wszyscy próbowali mnie...
Więcej...

No bo o co chodzi?

Nienawidzę uzależniać się od ludzi. Staję się wtedy podatna na to, jak ci,...
Więcej...

Więcej niż tatuaż

Chyba już wiem dlaczego ludzie tatuują sobie imiona ukochanych na rękach,...
Więcej...

Franciszek radzi:

Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni nigdy już na świecie nie popełniano.

Franciszek radzi:

Uczmy się od Najświętszej Maryi Panny mieć serce pokorne i zdolne przyjąć dary Boże.

Franciszek radzi:

Kościół nie wzrasta przez prozelityzm, ale przez przyciąganie.
Prozelityzm?

Franciszek radzi:

Jezus nadał sens mojemu pobytowi tu na ziemi i daje mi nadzieję na życie przyszłe.

Franciszek radzi:

Jezus uczy skupiać się zawsze na tym, co istotne, i przyjmować odpowiedzialnie otrzymaną misję.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Miłosierdzie nie jest jakąś dygresją w życiu Kościoła, ale stanowi samo jego życie i czyni Ewangelię namacalną.

Franciszek radzi:

Aby spotkać drugiego, należy wyjść z własnych ograniczeń. Jeśli tego nie uczynimy, także my, chrześcijanie, zarazimy się podziałami.

Franciszek radzi:

Wielki Post zachęca nas usilnie do nawrócenia: jesteśmy wezwani, by powrócić do Boga całym sercem.

Franciszek radzi:

Post nie jest tylko odmawianiem sobie chleba. Jest także dzieleniem się nim z głodnymi.

No bo o co chodzi?

Nienawidzę uzależniać się od ludzi. Staję się wtedy podatna na to, jak ci, których kocham emocjonalnie mną manipulują. Nawet jeśli nieświadomie. Nienawidzę, gdy doprowadzam się do momentu, gdy zależy mi na kimś najbardziej na świecie, choć tę kategorię trudno wziąć w...
Więcej...

Światło między oceanami

Małe, malutkie kłamstewko. Kto nie ma go na swoim sumieniu, niech podniesie rękę. Każdego dnia cała ich masa przewija się w rozmowach świata. Tak bardzo w nas wsiąkły, że nie spodziewam się lasu rąk. Raz na jakiś czas - a tak było w przypadku Toma i Izabel - niewinne...
Więcej...

„Oto ja!”

Wraz z początkiem Adwentu ruszył nowy program formacyjny dla młodzieży pod hasłem: „Oto ja!”.  Materiały formacyjne będą wydawane w zeszytach podzielonych na kwartały i będą obejmowały przygotowania do ŚDM w Panamie, ale są też świetną pomocą do prowadzenia formacji w...
Więcej...

Przedślubne Zapalenie Mózgu

On klęka i pyta, czy zostaniesz jego żoną. Sto zdjęć pierścionka i milion telefonów „zaręczyliśmy się” później zaczyna docierać – będziemy małżeństwem. Ale zanim to, to przynajmniej rok przygotowań, szukanie sali, zespołu, fotografia i >>ojejku jejku<<...
Więcej...

Zaczerpnij u źródła – jedź na Oazę!

Jako uczestnik byłam 4 razy (licząc tylko 15sto dniowe), jako animator 5 – doświadczenie mam więc dość spore. Dlaczego, według mnie, warto pojechać na Oazę? Pierwszy raz pojechałam na "letnią" po drugiej klasie gimnazjum. Chodziłam na Oazę parafialną już półtora roku,...
Więcej...