Mogę coś zrobić zamiast tylko patrzeć

Sty 19, 2017 | Jest wyjście | 0 komentarzy

Światowe Dni Młodzieży przeszły z wielkim hukiem. Czy coś jeszcze zostało w młodym człowieku po tym wydarzeniu. Spotkaliśmy się z Patrycją, obecnie opiekunką w żłobku, uczestniczką ŚDM. Czy pamięta ona wydarzenie z lipca 2016 roku które działy się na naszej ziemi? Czy ten czas ma wpływa na to, jak jej życie wygląda obecnie?

zButa: Minęło już pół roku od Światowych Dni Młodzieży. Jak wspominasz ten czas?

Patrycja: Nie wyobrażam sobie, że mogłoby mnie tam nie być. Przed Światowymi Dniami Młodzieży rozmawiałam z koleżanką i namawiałam ją, żeby pojechała. Niestety nie wypaliło. Później, mówiła, że bardzo żałuje. Ona nie pojechała, a ja się cieszę, że tam byłam i cieszę się, że wykorzystałam taką szansę. To było tak blisko nas, a ja zrobiłam wszystko, żeby tam być. Spotkałam młodych ludzi z innych krajów i różnych kultur. Naszym wspólnym językiem był serdeczny uśmiech i drobne gesty. Temu spotkaniu towarzyszyła niezwykła i niezapomniana atmosfera. Zawsze kiedy wracam do tego wydarzenia na mojej twarzy pojawia się uśmiech.

zButa: Pamiętasz co Papież mówił do Młodych w Krakowie? Czy jakieś jego słowa szczególnie Cię poruszyły?

P: Papież dużo mówił takich konkretnych słów, które można odnieść do swojego życia. „Wstań z kanapy”, albo „zamień wygodną kanapę na wyczynowe buty”, to trafia do młodych.  Zostawienie wygodnego życia jest trudne.p, A ja myślę, że nie ma co siedzieć w domu, kiedy można gdzieś wyjść do ludzi, spotkać się. „Wyczynowe buty” – to się kojarzy z górami, czyli zdobywaniem szczytów. Dla niektórych takie zwykłe Bieszczady mogą być jak Everest.

Papież mówił też, że jak się idzie na walkę, to nie odrzuca się od razu ręcznika, tylko się walczy, bo później będzie on potrzebny. Można zauważyć, że młodzi teraz  poddają się za szybko, nie dążą do swojego celu z powodu różnych przeciwności… Wiadomo, że życie nie jest „usłane różami”. Są też niepowodzenia, ale jak to gdzieś ostatnio czytałam „ porażka to siniak, nie tatuaż”. Dla mnie niepowodzenia są motywacją do dalszego działania, do dążenia, do tego celu który obrałam. Czasem coś się nie uda, ale ja się nie poddaję.

zButa: Jak chociażby te, że jest mu bardzo smutn, że młodzi ludzie żyją jakby byli emerytami. Jak jest u Ciebie?

P: Staram się, żeby moje życie takie nie było. Zaczęłam teraz nową pracę, więc muszę się zaaklimatyzować, ale myślę, że robię coś więcej niż tylko praca – dom, praca – dom. Mam czas wyjść ze znajomymi np. do kina czy na spotkania „na kanapie” (dla młodych w parafii św. Krzyża). Chociaż ta praca to w pewnym sensie takie spełnienie moich marzeń. Chciałam być  przedszkolanką, a teraz pracuję jako opiekunka w żłobku. Dzieci są proste i szczere, mówią co myślą, np. jak coś nabroją, przyjdą, przytulą się i co wtedy mogę zrobić? To samo. Nie jestem w stanie na nie nakrzyczeć, że źle zrobiło.

zButa: Taka miłosierna jesteś wobec tych dzieci?

P: No Tak. Mimo, że rok miłosierdzia się już skończył (śmiech)

zButa: Czyli są owoce (śmiech)

P: Myślę, że takie fajne… Według mnie dążę do spełniania swoich marzeń tak powoli. Jedno się spełniło, mam na myśli pracę, bo robię to co chciałam robić. Myślę, że to dobry początek, wstęp do spełniania kolejnych.

zButa: Papież powiedział, też że „serce otwarte jest zdolne do marzeń bo jest w nim miejsce na miłosierdzie”. Czym dla ciebie jest miłosierdzie?

P: Bardzo piękne słowa! Myślę, że te słowa pracują we mnie. Dla mnie miłosierdzie to współczucie polegające na bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi. Słowo miłosierdzie jest mi bardzo bliskie, dlatego też na swoją patronkę od bierzmowania wzięłam św. Faustynę Kowalską, a to mówi samo za siebie. Nie wyobrażam sobie życia bez miłosierdzia.

zButa: A myślisz, że jesteś w stanie zmienić rzeczywistość w której żyjesz?  Papież pytał o to młodych.

P: Myślę, że w pojedynkę to jest mało możliwe. Ale jeśli jest jakaś grupa, wspólnota,  to jest to do wykonania. Rzeczywistość, w której żyjemy, możemy zmieniać zaczynając od siebie. Wprawdzie nie zmienię wszystkiego, ale mogę coś zrobić zamiast tylko patrzeć  bezczynnie jak inni coś robią. Mogę dać też coś od siebie. Jest szansa że ktoś u mnie to zobaczy. Może znajomi, rodzina. Zmiana we mnie może prowadzić do zmiany rzeczywistości w której żyję.

Marta Rurak

Marta Rurak

Autor

Diecezjalny Dzień Młodzieży w Rzeszowie

Duszpasterstwo Młodzieży Diecezji Rzeszowskiej zaprasza na Diecezjalny Dzień...
Więcej...

LEDNICA – wyjazd młodzieży z diecezji rzeszowskiej

LSO - KSM - OAZA - RAM czyli Duszpasterstwo Młodzieży Diecezji Rzeszowskiej...
Więcej...

Europejskie spotkanie młodych TAIZE

Duszpasterstwo młodzieży organizuje wyjazd do Turynu na Europejskie spotkanie...
Więcej...

XXXVI Światowy Dzień Młodzieży

Duszpasterstwo Młodzieży zaprasza do udziału i zaproszenia młodzieży z parafii...
Więcej...

XXIV Pielgrzymka maturzystów na Jasną Górę

„Mamo! Stajemy przed Tobą i prosimy o autentyczność życia, radość i mądrość....
Więcej...

Franciszek radzi:

Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni nigdy już na świecie nie popełniano.

Franciszek radzi:

Uczmy się od Najświętszej Maryi Panny mieć serce pokorne i zdolne przyjąć dary Boże.

Franciszek radzi:

Kościół nie wzrasta przez prozelityzm, ale przez przyciąganie.
Prozelityzm?

Franciszek radzi:

Jezus nadał sens mojemu pobytowi tu na ziemi i daje mi nadzieję na życie przyszłe.

Franciszek radzi:

Jezus uczy skupiać się zawsze na tym, co istotne, i przyjmować odpowiedzialnie otrzymaną misję.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Miłosierdzie nie jest jakąś dygresją w życiu Kościoła, ale stanowi samo jego życie i czyni Ewangelię namacalną.

Franciszek radzi:

Aby spotkać drugiego, należy wyjść z własnych ograniczeń. Jeśli tego nie uczynimy, także my, chrześcijanie, zarazimy się podziałami.

Franciszek radzi:

Wielki Post zachęca nas usilnie do nawrócenia: jesteśmy wezwani, by powrócić do Boga całym sercem.

Franciszek radzi:

Post nie jest tylko odmawianiem sobie chleba. Jest także dzieleniem się nim z głodnymi.

Za dwie cebule i wstążkę

Czego chce matka dla swojego dziecka? No pewnie, że szczęścia. A czego może chcieć matka dla córki? Zamążpójścia. Miałam może 18 lat, gdy ,,sprzedano” mnie pewnemu Królowi (a raczej aktorowi, który takie postacie grywał) za wspomniane dwie cebule i wstążki. Życie...
Więcej...

Zaproszenie: Wielkopostne rekolekcje SMSowe

Przygotowujemy się do Wielkiej Nocy Zmartwychwstania Chrystusa. Do nocy, kiedy On przeprowadza ludzkość ze śmierci do prawdziwego życia. Te 40 dni jakie przed nami, zaczynamy przeżywać od znaku popiołu, który jest totalnie wysuszony... - symbol grzechu i...
Więcej...

Obudziła się wiosna

OBUDZIŁA SIĘ WIOSNA   Nareszcie ! Obudziła się, a wraz z nią obudziły się niedźwiedzie, obudziły się moje noworoczne postanowienia, a lada dzień, lada chwila, a może już następnego ranka, o wschodzie słońca obudzą się nieśmiało listki na jeszcze samotnych drzewach… W...
Więcej...

Więcej niż tatuaż

Chyba już wiem dlaczego ludzie tatuują sobie imiona ukochanych na rękach, nogach i tułowiach. Skoro po zmartwychwstaniu będziemy mieć ciała, ale nie będziemy się żenić ani za mąż wychodzić, jest to chyba jakaś forma fiszki. Zerknę i znajdę który to był. Ha!...
Więcej...

XXIV Pielgrzymka maturzystów na Jasną Górę

„Mamo! Stajemy przed Tobą i prosimy o autentyczność życia, radość i mądrość. Chcemy Ci dzisiaj zawierzyć naszą młodość, nasze talenty i nasze egzaminy maturalne.” Tymi słowami przedstawiciele tegorocznych maturzystów prosili na Jasnej Górze o potrzebne łaski, dar...
Więcej...