Folklor i ja

Sty 19, 2017 | W kącie Polski | 0 komentarzy

Kiedy byłam dzieckiem mama pokazywała mi jak ważna i potrzebna jest kultura ludowa. Jako podlotek śpiewałam, tańczyłam i grałam w przedstawieniach w jej zespole. Dziś jestem dwudziestolatką, lasowiaczką próbującą odnaleźć się w rzeczywistości dużego miasta. Jak się w niej odnaleźć? Jak “ją” poczuć od czubka głowy aż do małego palca u stopy? Młoda dziewczyna, wystawiająca na scenie jakąś “szopkę”,  przebierająca  się w antyczne stroje, inni myślą “Jakaś nienormala”- ja odpowiadam całkiem poważnie, że to kocham.

Wyżej pojawiło się określenie -lasowiaczka- już spieszę z wyjaśnieniem. Jest to grupa etnograficzna zamieszkująca tereny południowo-wschodniej Polski, północnej części Kotliny Sandomierskiej, w widłach Wisły i Sanu – obszar dawnej Puszczy Sandomierskiej. Dzisiaj stanowią go powiaty: leżajski, niżański, stalowowolski, tarnobrzeski, kolbuszowski, mielecki oraz część ropczycko-sędziszowskiego.

Koniec z suchymi informacjami przejdźmy do tego jak ja to czuje. Kiedy moi rówieśnicy robią rzeczy, które robi się w moim wieku (nie oszukujmy się ) chodzi o imprezy  i inne spotkania, mniej lub bardziej integracyjne, ja chodzę na próby. Kiedy inny bawią się do rytmów rapu, a w autobusie słuchają rocka – ja słucham muzyki „pod nogę”, czyli muzyki ludowej, która ma w sobie coś, ciężko jest mi powiedzieć co (bo nie jestem muzykiem), ale moje nogi zaczynają wtedy same rwać się do tańca. Gdy dziewczyny zakładają czarne krótkie spódniczki ja wolę moje kwieciste spódnice do kolan, kiedy moja współlokatorka śpiewa pod prysznicem “Shake it off”, ja śpiewam “Pase jo se pase bydełeczko krase.” Role w tych przedstawieniach odsłaniają mi oczy  i widzę, jak było, jak się żyło i odkrywam piękno naszej historii i naszych zwyczajów. Poszerzam swoje zdolności aktorskie i zwiedzam trochę polski, tak w minimalnym stopniu, ale przynajmniej nie siedzę i nie zakotwiczam się w jednym  miejscu. Czasem boję się, że może nie starczyć mi czasu na zrobienie czegoś ważnego. Opowiem Wam pewną sytuację, która miała miejsce całkiem niedawno. Był kwiecień, kiedy moja mama odebrała telefon:  “Pani zespół wystawia Sobótki?”, -”Tak”, -“Jesteście nam potrzebni w Warszawie, przedstawicie to w ogrodach Zamku Królewskiego”. Szansa i  niepowtarzalna okazja. Występ okazał się być w centrum sesji między jednym, a drugim egzaminem. Jak ja to zrobię? Zaznaczę że studiuję biologię, co wcale nie jest takie łatwe. Dzięki woli Bożej wszystko się udało. Mimo małych strat jakie poniosły Ogrody Królewskie przez lekkie podpalenie trawy (sobótki- to palenie ogniska, skakanie przez ogień i kadzenie prosa).  Jedno małe ognisko, a wszystko pod największą kontrolą: 2 zastępy straży pożarnej i policji, jakby “Górniacy” chcieli stolicę zniszczyć.  Przy okazji takich wyjazdów i różnych przeglądów mam okazję spotykać różnych ludzi i poszerzać jeszcze bardziej horyzonty. W moich artykułach będę dalej rozwijać wątki ludowe i szerzyć folklor. Do następnego 😉

~lasowiaczka~

Jadzia Czachor

Jadzia Czachor

Autor

Taka to bułka

Mąka, mleko, jajko, odrobina cukru na osłodę życia i drożdże. Brytfanka...
Więcej...

Pod górkę z Maryją

Pod górkę z Maryją Świat katolicki dzieli się na wielkich miłośników Maryi...
Więcej...

To, co najważniejsze!

W piątek przed ślubem stresowałam się niesamowicie. Wszyscy próbowali mnie...
Więcej...

No bo o co chodzi?

Nienawidzę uzależniać się od ludzi. Staję się wtedy podatna na to, jak ci,...
Więcej...

Więcej niż tatuaż

Chyba już wiem dlaczego ludzie tatuują sobie imiona ukochanych na rękach,...
Więcej...

Franciszek radzi:

Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni nigdy już na świecie nie popełniano.

Franciszek radzi:

Uczmy się od Najświętszej Maryi Panny mieć serce pokorne i zdolne przyjąć dary Boże.

Franciszek radzi:

Kościół nie wzrasta przez prozelityzm, ale przez przyciąganie.
Prozelityzm?

Franciszek radzi:

Jezus nadał sens mojemu pobytowi tu na ziemi i daje mi nadzieję na życie przyszłe.

Franciszek radzi:

Jezus uczy skupiać się zawsze na tym, co istotne, i przyjmować odpowiedzialnie otrzymaną misję.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Adwent to czas przygotowania naszych serc na przyjęcie Chrystusa Zbawiciela, który jest naszą nadzieją.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Wszyscy zostaliśmy wezwani, aby wyjść na świat jako misjonarze, niosąc wszystkim ludziom i każdemu środowisku orędzie Bożej miłości.

Franciszek radzi:

Miłosierdzie nie jest jakąś dygresją w życiu Kościoła, ale stanowi samo jego życie i czyni Ewangelię namacalną.

Franciszek radzi:

Aby spotkać drugiego, należy wyjść z własnych ograniczeń. Jeśli tego nie uczynimy, także my, chrześcijanie, zarazimy się podziałami.

Franciszek radzi:

Wielki Post zachęca nas usilnie do nawrócenia: jesteśmy wezwani, by powrócić do Boga całym sercem.

Franciszek radzi:

Post nie jest tylko odmawianiem sobie chleba. Jest także dzieleniem się nim z głodnymi.

Edynburg – miasto starej cegły, siedmiu wzgórz i whisky

Początek grudnia, godzina 22, Edinburgh airport, 10 kilometrów do centrum. Z torbą na ramieniu wypełnioną pierogami i biletem na koncert w kieszeni, zaglądam w telefon. Wiadomość na WhatsAppie. „Wsiądź w niebieski autobus z numerem 100, poproś o return ticket i...
Więcej...

Męska rzecz być daleko sprzedam opla

Kiedyś wszyscy faceci mieli ten sam sposób na odstresowanie – resoraki, trzepak, odcinek Dragon Balla. Jednak dziesięć lat później każdy znalazł swoje miejsca, dzięki którym może się wyłączyć. Jeden rzuci wszystko i pojedzie w Bieszczady, drugi zamarynuje kilo...
Więcej...

Miłość?

W dzisiejszym odcinku recenzji filmowych postanowiłam podzielić się z wami refleksją na temat obrazu nagrodzonego w 2013 roku Oscarem za najlepszy film nieanglojęzyczny oraz Złotą Palmą na festiwalu w Cannes. Chociaż minęło już sporo czasu od obejrzenia filmu o...
Więcej...

Co ludzie powiedzą…

Pierwszą reakcją na nasze zaręczyny był wystrzał szampana, brawa i „sto lat”. Po uściskach i gratulacjach od osób, które były świadkami tego doniosłego wydarzenia, przyszedł czas na poinformowanie o tym reszty ludzkości. I wtedy już było różnie… „Nareszcie” Nasi...
Więcej...

…abyście się stali synami Ojca!

Zapraszamy na spotkanie modlitewne dla młodych, które odbędzie się w najbliższą sobotę o godzinie 18:00 w Zaczerniu‼️ Będziecie? 🙂   [apss_share] Módlmy się za wszystkie ofiary ludobójstwa i dołóżmy starań, aby tej zbrodni nigdy już na świecie nie...
Więcej...